Tutorial: Własna wtyczka do WordPress na bardzo prostym przykładzie – część 1

wp-plugins

Zwykle pomysły, które mają choć gram sensu pojawiają się jako wynik potrzeby, lepiej znanej jako matka wynalazku. Zastanawiałem się nad tematyką pierwszego, nieco technicznego wpisu i jak to zwykle bywa, rozwiązanie było tuż pod nosem. Otóż w biurze, w którym aktualnie pracuję nie funkcjonuje polski zestaw znaków, już nie mówiąc o fizycznym układzie klawiatury.

Oczywiście, przestawienie tego w systemie to kwestia około dwunastu sekund. Jeśli jednak zapomnisz przywrócić domyślnego układu znaków, a powiedzmy pracujesz w międzynarodowym środowisku, następna osoba korzystająca z tej maszyny może być na Ciebie zła. Chyba nie chcesz oberwać papierem zwiniętym w kulkę złości, prawda?

Wracając jednak do sedna. Myślę, że taki trywialny problem może stanowić świetny i uproszczony, przez co czytelny przykład tego, z czym typowy deweloper czasem mierzy się w swojej pracy.

Załóżmy, że

  • korzystasz z systemu wordpress na swoim blogu
  • zwykle piszesz z miejsca, gdzie nie obowiązuje polski zestaw znaków ani język polski w systemie
  • twój blog upada, bo zbyt długo męczysz się z poprawą tekstu (to już chwyt marketingowy!)

 

Wymagania

  • znajomość podstaw dzialania systemu WordPress i języka PHP
  • ogólna orientacja w temacie usług i zasobów www

 

Opis rozwiązania

  • Opracowanie wtyczki w WordPress, która po kliknięciu w przycisk poprawi edytowany tekst przy pomocy zewnętrznej uslugi do korekty tekstu

 

Badania

Ponieważ właśnie takie tłumaczenie ma angielskie słowo „research”. Każdy z nas jest badaczem, nawet jeśli o tym nie wie. Jako studenci „badamy” wyniki wyszukiwań z sieci na noc przed terminem. Dalej, jako użytkownicy portali motoryzacyjnych często badamy szczegóły pojazdu, o który własnie kłócimy się w komentarzach. Programiści natomiast prowadzą badania zawsze wtedy, gdy mają nadzieję, że ktoś już rozwiązał problem, przed którym aktualnie stoją. Dzisiaj naszym problemem jest automatyczna poprawa polskich znaków w tekście. Na potrzeby tego artykułu posłużę się serwisem spolszcz.pl, który w bardzo przyjemny sposób robi to za nas, a do tego oferuje usługę internetową, którą dodatkowo możemy wykorzystać w dowolnym z naszych programów. Zawsze warto docenić wysiłek projektanta, który pomyślał by dostarczyć interfejs do swej usługi w jednym z ogólnie przyjętych standardów. Tak właśnie jest w tym wypadku, gdyż dostęp do usługi zyskujemy przy pomocy protokołu SOAP. Oczywiście należy pamiętać, że korekta tekstu nigdy nie będzie w 100% automatyczna. W tak barwnym języku jak nasz polski, od jednego znaku specjalnego może zależeć przecież znaczenie słowa, jeśli nie całego zdania. W takich wypadkach automat zmuszony będzie wybierać losowo i koniec końców, niezbędna okazuje się interwencja człowieka.
Wygraną w całej zabawie jest więc zredukowanie czasu poświęconego na końcową korektę przez autora.

To tyle tytułem teoretycznego wstępu, następna część wpisu będzie już praktycznym opisem implementacji.

Przejdź do następnej części.