Krótka relacja z konferencji Upfront 2016

Kilka dni temu, a dokładnie w dniu 27 maja 2016 roku miałem okazję uczestniczyć w konferencji przeznaczonej głównie dla frontendowców. Nie zabrakło jednak również wszelkiej maści UI i UX designerów oraz osób mniej lub bardziej zamieszanych w rozwój platformy Web.

Wydarzenie pod nazwą Upfront odbyło się w Manchesterze, w jednym z akademickich budynków.

Główną częścią programu było 7 wystąpień znanych osób z branży przeplatane wystąpieniami „nowych” mówców. Organizatorzy zadbali o przyszłość konferencji, zapewniając również początkującym możliwość pokazania się szerszej publiczności. Brzmi to jak świetny pomysł, zważając na fakt, ze osoby te mimo braku doświadczenia, wystąpiły z naprawdę ciekawą treścią i zaprezentowały ją na profesjonalnym poziomie.upfront_2016

Dzień ten uważam za dobrze spędzony, a poniżej streszczę najciekawsze (moim zdaniem) wystąpienia. Kolejność przypadkowa.

Derek Featherstone (@feather), przedstawiony jako legenda „accessibility” omawiał praktyczne problemy jakie napotyka pracując z niepełnosprawnymi użytkownikami komputerów i sieci czy też czytnikami ekranu. Najciekawszą notatką pozostaje dla mnie (tłumacząc) „Na oknie widoku nie można snuć założeń”.
Nie w oryginale brzmi to trochę dziwnie, ale sedno tego stwierdzenia Derek wyjaśnił prostym przykładem. Okazało się, że osoby używające czytników ekranu (screen reader) czasem nie nie mają w ogóle ekranów, ponieważ sam czytnik w zupełności im wystarcza. Wówczas nie wiemy w jakiej rozdzielczości na komputerze bez domyślnego ekranu otworzy się przeglądarka, a on sam nieraz spotkał się z sytuacją, że strona w naprawdę małym oknie przeglądarki dla typowego czytnika stawała się zwyczajnie niezrozumiała.
Osobiście tworząc strony nie zawsze myślę o „dostępności”, dlatego to przemówienie było zdecydowanie na plus, w sensie uświadamiania.

Charlotte Jackson (@lottejackson) mówiła o bibliotekach wzorców (pattern libraries), które pomagają w ustatkowaniu szablonów i stylistyki Twoich stron. Temat niespecjalnie mnie chwycił, ale podobał mi się pomysł z drukowaniem widoków obecnej strony www. Wydrukowane arkusze tniemy na kawałki wydzielając poszczególny moduły interfejsu użytkownika, po czym staramy się je pogrupować, nazwać i być może nawet zoptymalizować jeżeli powtarzają się on lub są mocno zbliżone.
Oprócz tego podrzuciła ciekawy link omawiający visual loudness, czyli jak przy pomocy czcionki i koloru odpowiednio zwrócić lub odwrócić uwagę od elementu.

Peter Gasston (@stopsatgreen) przedstawił dosyć intensywne spojrzenie na szanse i zagrożenia dla platformy Web. Ciekawym punktem było stwierdzenie, ze platforma Web wymiera na rzecz platform i portali. Za przykład posłużyły mu największe portale społecznościowe, które poprzez rozwijanie coraz to nowszych funkcjonalności (czat, ogłoszenia handlowe, wewnętrzne fora dyskusyjne) odcinają ludzi od prawdziwego Internetu, zamykają ich w klatce swojego produktu. Stwierdzenie oparł o rosnąca popularność portalu WeChat w Chinach. Osobiście rozbawił mnie wykres, który pokazywał, ze w niektórych krajach wielu ludzi deklaruje korzystanie z Facebook ale nie z Internetu. Wyjaśnił dlaczego zjawisko to mu się nie podoba w prostych słowach – Web to jedyna platforma bez właściciela. Piękne stwierdzenie!

Z ciekawostek, Peter podrzucił link do strony, która przydaje sie przy optymalizowaniu serwisu www lub przy zaspokajaniu ciekawości. Mowa o https://whatdoesmysitecost.com, która potrafi oszacować koszt przeglądania Twojej strony w zależności od lokalizacji.

Prezentacja Mariko Kosaka (@kosamari) nie była szczególnie związana z frontendem, ale i tak ląduje w moich faworytach, ponieważ zawsze doceniam szalonych ludzi. Wystąpienie rozpoczęte omówieniem maszyn dziewiarskich i fascynacja nimi, zwieńczone było pokazem własnej konstrukcji okładu elektronicznego podłączonego do prostej aplikacji www. Całość robiła wrażenie, zwłaszcza gdy większość widowni dosłownie dorwała się do owej aplikacji i każdy zaczął przełączać błyskające diody w umieszczonym na scenie układzie. Przesłaniem ogólnym było wydaje mi się, by wieżyc w siebie, brać się za niemożliwe i interesować się wszystkim co nas otacza.

Byłem szczerze zaskoczony, że pomimo bycia względnie młodą konferencją, ta jedna była naprawdę dobrze zorganizowana i przeprowadzona bez zakłóceń. Do tego całość była zakropiona nieograniczoną ilością kawy, bo kim byśmy bez niej byli, a także solidnym lunchem wymierzonym idealnie w połowie trwania całego wydarzenia. Oby więcej takich wydarzeń!